"S" i OPZZ nie przyjdą do Tuska
Kategoria: Wiadomości
Związkowcy nie chcą rozmawiać z premierem. Nie przyjdziemy na debatę - mówią przedstawiciele Solidarności Stoczni Gdańskiej i OPZZ. Zaplanowano ją na poniedziałek, na godz. 20.15, na dziedzińcu Politechniki Gdańskiej. Miała dotyczyć przemysłu stoczniowego, kryzysu gospodarczego i rocznicy 4 czerwca.
Debatę zaproponował związkowcom premier na początku maja. Zaproszono na nią szefów czterech działających w stoczni związków zawodowych. Dziś jednak wiceprzewodniczący Solidarności Stoczni Gdańsk Karol Guzikiewicz zarzucił Donaldowi Tuskowi, że zapraszając na nią dwa mniejsze stoczniowe związki zawodowe chciał wprowadzić tam “Konia trojańskiego”, na co “Solidarność” i OPZZ nie zgodzą się. Solidarność i OPZZ podkreślają, że w Stoczni Gdańskiej cieszą się poparciem ponad 90 proc. pracowników, dlatego tylko z nimi powinien rozmawiać szef rządu.
Co na to rząd? Podtrzymujemy zaproszenie - zapewnia jego rzecznik. “Podtrzymujemy zaproszenie. Liczymy, że mimo tej zapowiedzi zarówno przedstawiciele Solidarności Stoczni Gdańskiej, jak i OPZZ na tej debacie się pojawią. Do samego końca, do godz. 20 będą na nich czekać krzesła” - powiedział Paweł Graś.
Wyjaśnił, że premier zaprosił do debaty przedstawicieli wszystkich związków działających w Stoczni Gdańskiej, a “szanując wielkość i proporcje związków”, trzy miejsca przeznaczono dla Solidarności, dwa dla OPZZ, a po jednym - dla dwóch mniejszych związków.