Fiasko transakcji z Katarczykami
Kategoria: Wiadomości
Nie ma pieniędzy za stocznie w Gdyni i Szczecinie. Katarski inwestor nie zapłacił za nie 381 mln zł. Miał na to czas do północy.
Początkowo pieniądze miały wpłynąć do 21 lipca, ale Katarczycy poprosili resort skarbu o przesunięcie tego terminu właśnie do 17 sierpnia. Powodem miał być list Szczecińskiego Stowarzyszenia Obrony Stoczni, w którym napisano m.in., że stocznia w Szczecinie mogła być “pralnią brudnych pieniędzy”. Fundusz zapewniał wtedy, że nie wycofa się z transakcji.
Na poniedziałek 17 sierpnia czekali zarówno stoczniowcy w Gdyni i Szczecinie, jak i urzędnicy w stolicy. O fisaku transakcji poinformowano we wtorek. “Dzisiaj Minister Skarbu Państwa otrzymał od Zarządcy Kompensacji, firmy Bud-Bank Leasing Sp. z o.o., informację, że do godziny 24.00 17 sierpnia br. nie wpłynęły kwoty za wylicytowane przez inwestora prywatnego, Stichting Particulier Fonds Greenrights, składniki majątku Stoczni Gdynia S.A. i Stoczni Szczecińska Nowa Sp z o.o.” - czytamy w komunikacie Ministerstwa Skarbu Państwa.
Resort skarbu ma jednak gotowy plan B. Prawdopodobnie majątek stoczni w Szczecinie i Gdyni będzie podzielony i zlicytowany.